czwartek, 8 marca 2012

Gdzie jest mój dom

Kiedyś w dzieciństwie, gdy męczyłam się nauką gry na akoredeonie 32 basowym, Mama podsunęła mi z gazety nutki wielkiego przeboju, piosenki tragicznie zmarłej (....imienia nie pamiętam) Jakubczak.
Piosenka utkwiła mi w pamięci, choć gra na akordeonie całkowicie wywietrzała z głowy.
Teraz po latach jakże często o niej myślę. O piosence. Teraz trafia do mnie jej treść. Słowa jakby były  czytane z moich myśli, dręczących mnie w bezsenne noce.